Bloog Wirtualna Polska
Są 1 263 694 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


GRAŻYNA, MOJA SIOSTRA

niedziela, 27 października 2013 11:07

Dziękuję za słowa pocieszenia!...  Fakt - jest mi bardzo smutno, kiedy widzę jak „rzednie las”  dookoła mnie. A Grażyna była przecież o 10 lat ode mnie młodsza. Pamiętam, jak ganiałem po wiosce, szukając akuszerki do rodzącej matki – to było tak niedawno.

Chociaż tliły się w Grażynie płomyki wielu niekłamanych talentów (rzeźbiła, rysowała i pisała wiersze, zdobywając nagrody w różnych konkursach), to często przygniatała ją góra dziwnie pojmowanej niezależności i jeszcze dziwniejszego uporu. Dlatego dóbr materialnych w życiu nie osiągnęła, zwłaszcza będąc przez dziesięciolecia bez pracy. Jej mąż odszedł z tego świata „na własne żądanie” prawie 20 lat temu. Próby stworzenia na nowo normalnej rodziny kończyły się fiaskiem, bo w niewytłumaczalny sposób wciąż wynajdowała sobie takich mężczyzn, którzy wkrótce umierali – jak nie na raka, to na zawał (tak było parokrotnie).

Owszem, lubiła sobie wypić, a i paliła jak stara lokomotywa – za cholerę nie chciała słuchać porad antyalkoholowych i antynikotynowych (nawet moich). Miała problemy z krążeniem, ze zmianami miażdżycowymi i cukrzycą. No i z nadwagą – mimo tego, że bardzo dużo chodziła i stosowała drakońskie diety (myślę, że częste i duże huśtawki „wagowe” to też nic dobrego).  Parę razy w tygodniu odwiedzała naszą matkę, sprzątała u niej, myła podłogi…

A!... Codziennie starała się zanosić mamie obiady, od naszej siostry, Wali.

Kiedy zaczęły się moje problemy ze stawami i cholernymi dziurami w nodze, przychodziła oferując pomoc w robieniu zakupów i taszczyła potem butle z wodą mineralną.

Mniej więcej rok temu zaczęły się pobyty w szpitalach – coraz częstsze (Namysłów, Kluczbork, Opole). Kilka dni temu wzmogły się problemy związane z krążeniem – doszły mnie słuchy, że proponowali jej w Namysłowie koronografię, ale za cholerę nie chciała się na nią zgodzić. Później zapaści, reanimacje, kłopoty z wybudzeniem, dwa opolskie szpitale, powrót świadomości w środę, a już następnego dnia (24 października 2013 roku, w godzinach południowych) śmierć.

Odwiedzająca ją codziennie w Opolu Gosia, siostrzenica, taka ucieszona była w środę!... Trudno wyobrazić sobie jej czwartkową rozpacz.

Pochowamy ją na nowym cmentarzu 28 października. Pergat cubent!

Będzie mi jej brakowało…

 

Niespełna dwa lata temu zmarł po udarze Wojtek – sympatyczny i pracowity (choć często bezrobotny) facet Grażyny. A ona bardzo rozpaczała, miesiącami nosiła w sobie ból… Myślę, że to był pierwszy i jedyny jej mężczyzna, którego naprawdę kochała. Z myślą o nim napisała kilka wierszy… Pozwól, że nimi zakończę swoją mini-opowieść o Grażynie.

KaJ

 

 

 

Grażyna Jankowska (Jarzębina 57)

GRA W KOLORY

 

śmierć ma różne

kolory sukien

w zależności od pory roku

pewnie wiosną miała zieloną

przybraną kwiatami żonkili

przystrojoną koralami

z ludzkich łez

 

tamtego poranka

pachniała kawą

aby nie było wiadomo

że to ONA

przyszła

 

 

KRZYKI

 

Krzyk ciszy

Krzyk bólu

Krzyk myśli

Krzyk serca

I nikt nie interweniuje

nawet nocą

 

przy takim hałasie

 

 

 

***

 

przeoczyłam kwitnienie

 

chcę obrywać z tobą wiśnie

porzeczki już dojrzały

śliwek będzie więcej

w tym roku – wróć

 

pierwszy raz nie zapytam

gdzie byłeś tak długo

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

WENA, JEJ PRZYJACIELE, SYMPATYCY – I PROMOCJE

niedziela, 10 lutego 2013 18:12

 

 

Namysłowski Ośrodek Kultury był 8 lutego 2013 roku miejscem uroczystości promującej dwie kolejne książkowe edycje spod znaku KMT Wena: „Córka niepokornego czasu” (Małgorzaty Gaś) i „Ile w mym świecie prawdy” (Kazimierza Jakubowskiego”). Spotkanie utrzymane było w stylu „Wena i Przyjaciele” i zgromadziło liczną grupę mieszkańców Namysłowa (przedstawicieli władz, znanych namysłowskich twórców, sympatyków i oczywiście  Przyjaciół Weny”).  Swoimi balladami uroczystość uświetnili Małgorzata Pasznicka i Mariusz Buczek z Wołczyna, Stanisław Młynarski z Głogówka i Bartek Mikluszka z Wrocławia. Muzycznie i wokalnie dedykujących osób było więcej, że  wspomnę Małgorzatę Jaźwę, z istniejącego przy Namysłowskim Ośrodku Kultury Studia Piosenki (prowadzonego przez Ryszarda Radomińskiego) oraz Sandrę Pankiewicz i Ulę Szuster (obie z KMT Wena). Całość dopełniały strofy wierszy przyniesionych w darze przede wszystkim przez członków KMT.

Promocyjną imprezę w pełni uznać należy za udaną, co potwierdzają uczestnicy spotkania:

Teresa Hruby (kierowniczka Biblioteki Publicznej): Gratuluję pięknego wieczoru i promocji oraz znakomitych gości!

Staszek Młynarski (głogówecki bard rodem z Namysłowa): No i o to chodzi! Bardzo mi się podobało. I tak trzymać. Dzięki.

Mirosław Kurowski (Wenianin): To był piękny mój wieczór, dzięki Panu i Pani Gaś. Szczęść Wam Boże i Darz Wam Bór!

Małgorzata Pasznicka (współpracująca z Weną pieśniarka z Wołczyna): To był bardzo miły wieczór dla mnie i dla Mariusza. Cieszymy się, że mogliśmy  uczestniczyć w Waszej uroczystości. Dobrze, że są na ziemi tacy ludzie, takie wieczory, takie oazy, w których można zaczerpnąć tego co nieuchwytne w zagonionej codzienności, zatrzymać się, posłuchać bez pośpiechu i hałasu wierszy, muzyki, zaśpiewać tak jak my i inni o tym co ważne. Ale ważna jest też Wasza twórczość, to co słyszycie w sobie i przelewacie na papier. Do książki będę często wracać. Gratuluję serdecznie  - wszystko się udało, obecność tylu osób świadczy o tym, że masz dla kogo tworzyć. Miło było! Pozdrawiam cieplutko i życzę kolejnych pięknych spotkań wokół poezji, prozy, muzyki.... sztuki. 

 

 

 

Ośmielam się przypomnieć, że w najbliższy czwartek (14 lutego) o godzinie 18.00w Sali Namysłowskiego Ośrodka Kultury odbędzie się Walentynowy koncert. Akcentem dominującym będą utwory kameralne wykonywane przez Hanię Sosnowską i Marcina Kowalskiego (oboje z Wrocławia). Własne wiersze będą recytować Bożena Ciupa-Krewska, znany z pięknych wierszy o miłości i równie pięknej recytacji Robert Baranowski z Warszawy oraz opiekun Weny. Zapraszam wszystkich miłośników poezji (zwłaszcza utworów o tematyce miłosnej), Przyjaciół i sympatyków Weny.

 

Kazimierz Jakubowski

 

 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

GĘŚCIEJ NA PÓŁKACH Z KSIĄŻKAMI WENY

poniedziałek, 14 stycznia 2013 18:24

 

 

Na półce z książkami wydanymi przez Klub Młodych Twórców „Wena” (istniejącym przy Bibliotece Publicznej w Namysłowie) przybyły kolejne dwie edycje.

- „Córka niepokornego czasu” Wenianki Małgorzaty Gaś zawiera kilkadziesiąt interesujących z różnych względów wierszy.

 

 

- „Ile w mym świecie prawdy” Kazimierza Jakubowskiego jest zbiorem felietonów, opowiadań, polemik i mini opowiadań opiekuna Weny. Proza w swojej większości to tzw. nagradzane pokłosie różnych krajowych konkursów literackich.

 

 

 

Dodatkowe informacje dotyczące zawartości znaleźć można w Internecie jako anegdoty:

http://meandry.bloog.pl/id,332902464,title,PIERWSZE-TURNIEJOWE-LAURY-I-LAURKI,index.html

i albumik z dyplomami:

http://kajland.bloog.pl/gal,42471929,title,Moje-pierwsze-laury-i-laurki,index.html

 

Oficjalną promocję przewidziano wstępnie na 8 lutego br – precyzyjniejszy termin będzie można znaleźć na plakatach i w zaproszeniach. Autorzy liczą na liczne przybycie przyjaciół i osób zainteresowanych, a także na czynne wsparcie (recytatorsko-wokalno-muzyczne) – zwłaszcza członków KMT Wena.

 

Książki można już nabyć w wydawnictwie „Namislavia”, u  Pana Tadeusza Wincewicza.

 

Kazimierz Jakubowski


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

WSZYSTKIE KSIĄŻKI KAZIKA J.

czwartek, 25 października 2012 13:16

 

Miałem nadzieję (i w skrytości ducha wciąż ją mam), że uda mi się wydać drukiem jeszcze kilka książek zawierających to, com przez dziesięciolecia natworzył. Niestety, znienacka okazało się, że różnie z tym może być – i to zupełnie niezgodnie z moimi marzeniami.

 

I. A nie! - nie czekałem latami na cud (chociaż czasami zdarzały)… W latach 1994-96 wydałem własnym staraniem (w bardzo niskim nakładzie) osiem tomików. Pozostało mi do dzisiaj na pamiątkę tylko po jednym egzemplarzu:

  1. Blues hipochondryka;
  2. Cokolwiek zwiążecie na Ziemi;
  3. Dubla w piedestał;
  4. Gdzie jesteś przyjacielu;
  5. Ja tylko tak udaję;
  6. List do przyjaciela;
  7. Rzecz o wymieraniu;
  8. Zapamiętaj to dobrze kobito.

 

II. W latach 2005-12 ukazały się wydania bardziej profesjonalne. Przede wszystkim trzy tomiki z moimi utworami (i wierszem, i prozą), a w dalszej kolejności opracowane przeze mnie monografie, almanachy i jeden zeszyt poetycki. Niektóre almanachy życzliwie użyczyły miejsca na przykłady mojej twórczości – no, żeby wiadomo było iż opiekun „Weny” też pisuje.

  1. Ksiuty z poezyją, czyli dubla w piedestał (K. Jakubowski, 2009); 
  2. Na rynku w Namysłowie, czyli sezony na Ksantypę (K. Jakubowski, 2009);
  3. Wolna limerykanka po namysłowsku (autorzy limeryków: K. Jakubowski, W. Karliński, G. Kalinowski, 2012).                       
  4. Poetyckie zjawisko (monografia KMT Wena, 2005);
  5. Bo więcej waży jedna dobra strofa (monografia KMT Wena, 2010);
  6. O różę Karoliny (almanach pokonkursowy 2008-09, 2010);
  7. Szeherezada jednej nocy (almanach KMT Wena);
  8. Niezupełnie erotyk  (almanach KMT Wena, 2011);
  9. O różę Karoliny (almanach pokonkursowy 2012);

 

 

III. W latach 1996 - 2012 opracowałem członkom Klubu Młodych Twórców „Wena” indywidualne tomiki:

  1. Gdzie jesteś przyjacielu - Mirosław Jakubowski;                              
  2. Świat pomyślany przez chwilę - Agnieszka Biegańska-Tabak;               
  3. Dopowiadam ustom głód - Ewa Kaca;                                   
  4. Strofy tęczowych cieni - Gabriela Byrka ;                              
  5. Szukam linków do twojej duszy - Adam Boczarski & Marcin Pasiecznik;
  6. Spoza faktury wiersza - Ewa Kaca (2011)
  7. Namaluj naszą miłość ( A. Biegańska i A. Jazłowiecka, 2012);

Są w tym zbiorku jeszcze dwie pozycje - ale ja tylko pomagałem przy ich powstawaniu, bowiem autorzy sami przygotowali formę oraz oprawę graficzną:

  1. Między Sodomą a Itaką - Tomasz Piasecki 
  2. Tylko bajki  - Łukasz Kaszyński   (2010)          

 

IV. Kilka moich wierszy zamieścił Pan M.S. Hermaszewski z Lublina w swoim XXIII almanachu, za co mu serdecznie dziękuję, bo bardzo mnie ucieszył –

  • A duch wieje kędy chce (2012)

 

V. Tu prawie skromnie pomijam swoje utwory publikowane na stronach internetowych „Poemy”, „Weny”, Namysłowskiego Ośrodka Kultury, Biblioteki Publicznej w Namysłowie, a także na łamach Gazety Ziemi Namysłowskiej, Ulotnej Przestrzeni, Graversa i kilku innych, skupiając uwagę na książce

  • Ludzie znad KarvisuZygmunt Pietkiewicz (2012).

Nie ma w niej wprawdzie moich utworów, ale włożyłem sporo serca pracując przez wiele miesięcy nad jej składem, korektą i oprawą graficzną. Cieszy mnie efekt, a Autora serdecznie pozdrawiam.

 

 

Pewnie tu i ówdzie to i owo pominąłem, ale myślę, że i tak wystarczy tego wyliczania.

Nie pamiętam już komu i jakie podarowałem tomiki, ale nic straconego – każdemu, kto wyrazi taką nieodpartą chęć, mogę podarować za darmo i na zawsze (opatrując na życzenie stosowną dedykacją)… Niestety, nie wszystkie książki ostały się na moich i „weniańskich” półkach, ale myślę, że niektóre są jeszcze u Pana Wincewicza, w wydawnictwie „Namislavia”

Kazimierz Jakubowski

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

MADE BY DOROTKA

wtorek, 23 października 2012 2:50

 

To jest córuś Dorotki –  moja wnuczka, Lenka.

 

https://plus.google.com/photos/108512966154433851142/albums/5723928749233441601?authkey=COKCqcuFoarVdA&banner=pwa&gpsrc=pwrd1#photos/108512966154433851142/albums/5723928749233441601?authkey=COKCqcuFoarVdA&banner=pwa&gpsrc=pwrd1

 

Dla niej i dla swoich przyjaciół Dorotka produkuje bardzo sympatyczne różności.

 

- Wszystkie przedmioty wykonane są ręcznie, z wykorzystaniem różnych technik. Materiały które wykorzystuję, to głównie bawełna, filc, polar, mikrofibra. Szyję na specjalne okazje i zupełnie bez okazji, za to z myślą o tym, by wywołały uśmiech :) Zainteresowanych proszę o kontakt: mandelane@gmail.com

 

https://picasaweb.google.com/117537484706225260138/Handmade?authkey=Gv1sRgCJWrue6MgZKR4wE#

 

Zdrówka życzę –

 

Kaj

 

 

Acha, a gdyby ktoś nie wiedział, to powyżej są halloweenowe serwetki ;)


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  12 551  

O moim bloogu

Krótkie opowiadania - zabawy nie tyle słowami, co pomysłami. Większość opowiadań była nagrodzona w konkursach literackich. Do tego dołożyłem "dla okrasy" kilka galerii z rysunkami.

O mnie

Praca: do niedawna prowadził prywatną działalność gospodarczą, był współwłaścicielem Gazety Ziemi Namysłowskiej, przez pewien czas pełnił obowiązki red. naczelnego w namysłowskim „Magazynie Powiatowym”, był redaktorem w „Panoramie Opolskiej”, redaktorem technicznym w „Gazecie z Głogówka:” reporterem Radia SUD, jest mlodszym instruktorem w Namysłowskim Ośrodku Kultury, opiekunem KMT „Wena”.
Wyróżnienia: Dyplom honorowy wojewody opolskiego za aktywną działalność na rzecz rozwoju ruchu artystycznego i społeczno-kulturalnego, 25 dyplomów i listów gratulacyjnych za prace w upowszechnianiu kultury w lokalnym środowisku, 16 nagród i wyróżnień literackich, 3 wyróżnienia w ogólnopolskich konkursach recytatorskich (w tym srebrna i brązowa odznaka recytatora), dyplom uznania jednostki wojskowej (!), list pochwalny za pracę zaopatrzeniowca i magazyniera w ZRB MZEAS... i Medal XXXX lecia PRL (sic!)... Tego typu wyróżnień jest dużo więcej, ale kto by to liczył.

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Ulubione strony

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 12551

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl